środa, 23 kwietnia 2014

The end of High School *.*

Tak, dzisiaj właśnie oficjalnie stałam się człowiekiem ze średnim wykształceniem :P Guzik mi to daje w tych czasach, ale i tak jest fajnie :P
Naszły mnie małe refleksje w związku z tym, bo przecież jakiś etap w życiu się kończy, inny zaczyna... Ale najważniejsze jest to, żeby wyciągać nauki na przyszłość.

Czego ja się nauczyłam po liceum?
Po pierwsze i najważniejsze nie przejmuj się opinią innych. Wiem z doświadczenia, że nie warto i nie są to puste słowa. Dziś się przejmujesz słowami koleżanki, ale pomyśl, że jutro już możesz się z nią nie znać. Ja za bardzo brałam do siebie opinię jednej z koleżanek i wiele na tym traciłam, a jeszcze więcej bym straciła, gdybym się nie ogarnęła. Bardzo lubiła się wpieprzać w moje sprawy i mój błąd, że jej na to pozwalałam. Ale każdy musi do tego dojść ;)
Po drugie uczcie się przez całe liceum. I mówię to serio. Jak zaczniecie dopiero przed maturą i to najlepiej z miesiąc to będziecie mięli bardzo ciężko. Chyba, że nie zależy Wam na przyzwoitych stopniach i dobrej uczelni ;)
Po trzecie nie traktujcie licealnych związków jako te "na zawsze". Jasne, że fajnie byłoby opowiadać dzieciom, że jesteście ze sobą od liceum i tak długo i co to nie Wy, ale niech to przyjdzie naturalnie. Oszczędzi Wam to rozczarowań ;) (wiem po sobie)
Co jeszcze? Na pewno nie liczcie, że Wasz "pomysł na siebie" przetrwa do trzeciej klasy ;) . To, że przed liceum, w pierwszej czy drugiej klasie chcecie być np dziennikarzem, nie znaczy, że jak w trzeciej zaczniecie się rozglądać powoli za uczelnią, nie zmienicie zdania ;) Nagle stwierdzicie, że nie chcecie zdawać historii (bo do dziennikarstwa w większości przypadków jest brania pod uwagę) i plany pójdą w łeb. A jak rodzice Wam zaczną wypominać zmianę zdania to powiedzcie po prostu, że póki możecie macie prawo to robić nawet 100x na minutę ;)

To chyba na tyle :)
Pozdrawiam Was cieplutko ;***

4 komentarze:

  1. Święte słowa, gdyby jeszcze się tak każdy do nich stosował...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze by było ;) ale człowiek z natury musi się przekonać o czymś na własnej skórze zamiast posłuchać rad innych ;)

      Usuń
  2. Rozumiem to..ale naprawde mam juz to do siebie ze przejmuje sie opinia innych. Tak . Taka jestem. I wlasnie musze zaczac tak myslec ze ta osobe nue bede znala przez cale zycie i nie musze sie zmieniac.... a z nauka? Swiete slowa ale nie zawsze wykonalne ;)

    Pozdrawiam ♡i Gratuluje ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że jest ciężko, ale wystarczy sobie do skutku to wmawiać i w końcu zadziała ;)
      Pomyśl, jesteś wyjątkowa właśnie taka jaka jesteś i nikt oprócz Ciebie tak naprawdę jaka jesteś i na ile Cię stać :)
      Z nauką to wiem ;) Ale trzeba się motywować :D

      Buźka i dziękuję bardzo :) ;*

      Usuń