Hej, Pysiaki :D Mam wolną chwilę, więc pomyślałam, że wpadnę i napiszę co u maturzystki słychać ;)
Generalnie to powiem Wam, że trzy dni i trzy różne nastroje po napisaniu. Polski - mieszane uczucia. Niby dobrze, ale takie mieszane uczucia. Po matmie miałam ponownie, ale dopadł mnie prze ogromny strach, że jednak nie zdam. Próbnej nie zdałam, zawsze miałam problemy z matmą i stąd to wszystko. Ostatecznie jak sprawdziłam odpowiedzi... Będę miała ponad 44% :D Mówię Wam, nawet nie marzyłam o takim wyniku! A po dzisiejszym angielskim wyszłam w euforii i zadowoleniu ;) Oby to nie było odwrotnie jak z matmą :P Ale myślę, że nie. Odpowiedzi jeszcze nie sprawdzałam, ale jestem dobrej myśli :)
A co tam u Was? Czekam na jakieś historie w komentarzach :*
Jeśli trzymaliście kciuki to dziękuję i przydadzą się jeszcze, bo jutro rozszerzony polski, a pojutrze wos :) Natomiast ustne mam dopiero 22 i 23 maja, więc zdążę się nauczyć :)
To buźka :*
To super, jeśli dobrze Ci poszło :) mam nadzieję, że na pozostałych egzaminach też tak będzie! :)
OdpowiedzUsuńCzy to jest blog dwóch osób - jeden pisze, a drugi komentuje? :)
OdpowiedzUsuńno wybacz, że nikt inny tego nie robi ;] moja wina?
UsuńMoże Twoja, może nie... Czyli piszesz tego bloga dla siebie, bo chyba nikt, poza jedną osobą, tego nie czyta (patrz komentarze, głosowanie)...?
OdpowiedzUsuńmoże i tak ;) nie piszę dla komentarzy jak niektórzy. "za 5 komentarzy dodam następny post". nie zależy mi na fejmie ;)
Usuń